Komputer, telefon, telewizor – ile czasu powinny spędzać dzieci na korzystaniu z tych urządzeń?

Żyjemy w czasach, gdy urządzenia elektroniczne są wszędzie dookoła nas. Praktycznie każdy używa przynajmniej jednego z nich: smartfona, tabletu, laptopa czy telewizora. Niewielu jest takich, którzy żyją w naszym kraju zupełnie odcięci od tego typu urządzeń.

W związku z tym na forach rodzicielskich co i rusz pojawiają się pytania – kiedy wtajemniczać nasze dzieci w świat urządzeń elektronicznych? Kiedy pozwolić na bajkę? Kiedy na grę? Może dawać od momentu, gdy potrafi samo siedzieć? A może zrobić blokadę do 10 roku życia? Każdy ma inne zdanie na ten temat, choć nie zawsze podyktowane logicznym wyjaśnieniem. Jednak obecnie mamy już dostęp do badań sprawdzających wpływ oglądania programów i grania w gry elektroniczne na nasze dzieci. I właśnie na ich podstawie WHO próbuje podpowiedzieć nam, jakie decyzje podejmować, by z jednej strony nie narażać naszych dzieci nadmiernie na bodźce, a z drugiej móc korzystać z tych wygodnych zdobyczy techniki.

Jakie są zalecenia WHO?

Według Światowej Organizacji Zdrowia dzieci do 2 roku życia w ogóle nie powinny być narażane na działanie ekranów elektronicznych. To nie żart! Okazuje się, że oglądanie bajek i korzystanie ze smartfonów czy tabletu w tym wieku zaburza rozwój dziecka na wielu poziomach:

  • jest szkodliwy dla wzroku (dziecko najczęściej ma ekran bardzo blisko oczu, a poza tym rzadko mruga, co może się kończyć suchością oka i występowaniem zapalenia spojówek),
  • opóźnia rozwój ośrodków mowy (wpływa na prawą półkulę mózgu, jednocześnie blokując lewą),
  • zaburza rozwój kompetencji społecznych i koncentracji, rozwój motoryki dużej i małej,
  • może wprowadzić nieprawidłowy model żywienia (jedzenie przed ekranem), co w dalszej kolejności zagraża otyłością,
  • pogarsza jakość snu.

Niestety nie ma żadnego pozytywnego wpływu elektroniki na rozwój tych najmłodszych dzieci. Nie dajmy się zwieść tym, że dzięki jakiemuś programowi dziecko nauczyło się liczenia czy słów po angielsku. Jeśli ma ono mniej niż 2 lata, więcej straciło w swoim rozwoju niż nauczyło się z ekranu. Jako rodzice musimy mieć tego świadomość.

Starsze dzieci, między 2 a 5 rokiem życia mogą już bardziej swobodnie korzystać z ekranów, jednak im krócej, tym lepiej. WHO wspomina, że limitem powinna być 1 godzina – oczywiście im młodsze dziecko, tym ten czas powinien być krótszy. Dla 2-3 latka wystarczy 20-30 minut, a 4-5 latek może już spędzić przy bajkach 40-60 minut bez negatywnego wpływu na rozwój. Nie ma natomiast żadnych wytycznych dotyczących dzieci powyżej 5 roku życia, tutaj musimy się kierować własnym rozsądkiem. Jak na razie bazując na pojedynczych doniesieniach dotyczących rozwoju społecznego, można stwierdzić, że najważniejsze w tym wieku są: budowanie więzi, ruch i zabawa w realnym świecie – to one powinny być podstawą życia dziecka.

Pamiętajmy, by być przy dziecku i czuwać nad tym, co ogląda

Teraz najtrudniejsza sprawa – ważne jest, żeby rodzice spędzali z dzieckiem czas przed ekranem wspólnie! Dzięki temu są w stanie wychwycić nadmiar emocji, objaśnić niezrozumiałe dla dziecka fragmenty. Jednocześnie w ten sposób można zorientować się, czy bajka lub gra, o którą prosiło dziecko, jest dostosowana treścią do jego wieku. Wciąż brakuje konkretnych danych w tej kwestii i dosłownie każdy może określić swój produkt jako edukacyjny czy przeznaczony dla najmłodszych. Nikt tego nie weryfikuje. Dlatego jak na razie to nasza – rodziców – rola, by znając najlepiej swoje dziecko umieć ocenić, czy pozwolić mu na korzystanie z danej rozrywki. Po prostu każde dziecko ma swój indywidualny poziom wrażliwości.