Rodzice podejmując decyzję o poczęciu drugiego dziecka mają dobry plan stworzenia pełnej rodziny. Oczami wyobraźni widzą już swoją radosną dwójkę lub trójkę maluchów. Z punktu widzenia rozwoju dziecka jest to bardzo poprawny pomysł. Z wywiadów ogólnoświatowych wynika, iż większość jedynaków chciało by mieć choćby brata lub siostrę, zazdroszczą rówieśnikom starszego, albo młodszego rodzeństwa. W dorosłym życiu bardziej zbliżają się do bratowej, szwagra, czy też kuzynostwa żony. W swoich domach rodzinnych czują się osamotnieni i choć pod względem materialnym niczego im nie brakuje, nie brakuje im też miłości rodziców, to nie są spełnieni jako brat, czy siostra.
Wróćmy do różnicy wieku, na pewno jedną z podstawowych wątpliwości mamy i taty będzie określenie odstępu czasu, w którym maluchy mają pojawić się na świecie. Planując przyjście na świat dzieci, możemy ustalić, że ma być to rok, dwa lub może nieco rozłożyć w czasie – sześć, osiem lat. Bez względu na wybór opcji, warto jednak pamiętać, że nie zawsze uda się wszystko zaplanować. 🙂
Zobaczmy, jakimi prawami rządzą się rodzeństwa o konkretnych różnicach wieku.
Zacznijmy od małej różnicy wieku – rok, dwa lata sprzyja porozumieniu dzieci. Zazwyczaj młodsze dąży do tego, co robi starsze. Dzieci doceniają, że mają się z kim bawić, ale niestety ciągle wspólnie spędzany czas okupiony jest sprzeczkami, kłótniami, płaczem, a nawet dziecięcymi szturchańcami. Z jednej strony takie dzieci oglądają te same bajki, mają podobne zabawy, zainteresowania, z drugiej jednak występuje ciągła rywalizacja, nieuniknione sprzeczki, co dla rodziców jest wielkim wyzwaniem, czują się zmęczeni, trudno jest zapanować nad aktywnymi szkrabami, trzeba ich ciągle pilnować, uważać, by nie zrobili sobie krzywdy.
Nie bez znaczenia jest także to, kto się pierwszy urodził, a kto drugi. Rodzicom się wydaje,że sprawiedliwie traktują swoje dzieci, czyli po równo, tu często popełniają błąd, bo należy raczej traktować każdego według jego potrzeb. Dwulatek ma inne potrzeby rozwojowe niż pięciolatek I tu też pojawia się tzw. zazdrość o rodzeństwo. Lęk przed tym, że mama kocha bardziej nowego dzidziusia wywołuje u starszego dziecka chęć zwracania na siebie uwagi przez krzyk, płacz, marudzenie. Niektóre dzieci zaczynają naśladować młodsze rodzeństwo, inne niechętnie dzielą się zabawkami, a nawet boją się dotykać swojego małego braciszka, czy siostrzyczkę
Kiedy różnica lat się zwiększa i wynosi od trzech do pięciu wśród starszych dzieci często pojawia się ignorancja, lekceważenie, traktowanie młodszego rodzeństwa jak powietrze. Występuje także zawziętość, rywalizacja, nikt nie chce ustąpić, kłócą się o wszystko, zabawki, jedzenie, miejsce przy stole, kolano taty itp. W miarę dorastania relacje te zmieniają się, następuje obopólną więź, opieka.
Dla małego szkraba brat czy siostra jest autorytetem, chce go naśladować. Biega za nim, robi to samo, co on, a to starszego denerwuje, poza tym pięcioletnie dziecko ma inne potrzeby niż roczny czy dwuroczny maluch – chodzi często już do przedszkola, ma swoich kolegów, obowiązki małego ucznia. Starsze dziecko czuje się odpowiedzialne za młodsze. Starsze też jest bardziej samodzielne- samo je, ubiera się, chodzi do toalety, a wtedy rodzice mają więcej czasu dla młodszego rodzeństwa. Nie mogą oni jednak zapominać o starszych dzieciach, bo gdy one nie będą miały dostatecznej miłości i poświęconej uwagi, może nastąpić u nich cofanie się objawiające się np. moczeniem się w nocy, ssaniem palca. Słynne zdanie rodzica: „ustąp mu, jesteś starszy, mądrzejszy” źle wpływa na dziecko, rodzi się w nim bunt i poczucie niesprawiedliwości.
Rodzice, nie obciążajcie zbytnią odpowiedzialnością pięciolatka – to jeszcze ciągle małe dziecko.
Na zakończenie kilka zdań poświęcę różnicy wynoszącej około dziesięciu lat, gdzie każde z dzieci żyje w dwóch różnych światach. Gdy starsze dowiaduje się o narodzinach rodzeństwa, to albo przyjmuje to spokojnie, ze zrozumieniem, albo też bardziej emocjonalnie, wstydzi się, buntuje, ponieważ nowa sytuacja zmienia jego uporządkowaną rzeczywistość, nie tylko rodzinną, ale i społeczną.
Po narodzinach następują różne reakcje, jedni ignorują malucha, drudzy chętnie pomagają, wychodzą z wózkiem na spacery . Z czasem gdy muszą się uczyć, przygotowywać do klasówek czują się zmęczeni płaczem noworodka i odrzuceni, gdyż w tym momencie cała uwaga rodziców skupia się na maluszku. Mama i tata muszą tu zrozumieć, że dziesięciolatek to wciąż dziecko, które ma własne kłopoty, obawy, marzenia i również potrzebuje wsparcia, otuchy, ciepła.
Pamiętajmy, by każde dziecko bez względu na wiek traktować nie tak samo, ale wyjątkowo. Każde dziecko jest inne, ale każde, bez wyjątku potrzebuje miłości.